Królowe albo śmierć

03.04.2016, 23:17,

Prawda to najtrudniejsze dla współczesnych dusz przesłanie. Przyczyną jest nieprawdopodobne zatrucie serc i umysłów ludzkich.


Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest masowe mordowanie maleńkich dzieci przez ich rodziców. Liczone w dziesiątkach tysięcy niewiniątek dziennie. Czy to rękami morderców w kitlach, czy to truciznami antykoncepcji, czy diabelskim invitro. Skromnie licząc wymordowano ponad miliard maleńkich dzieci i to szaleństwo śmierci trwa nadal. Ocean krwi niewinnej występuje już z brzegów. Czas pomsty nadchodzi niechybnie. Stoimy na progu czasu, kiedy śmierć dosięgnie tych, którzy są jej sługami. Jak to się stało, że popadliśmy w niewolę śmierci? Szatan ją zwiódł i zwodzi nadal. Kobieta, żona , matka chce być wolna, wolnością szatana, chce być niewolnicą świata i nią jest. To świat ma ją za służkę, oddaną jemu sercem i duszą. I to niewolnictwo nazywa wolnością. Wykształcenie, praca, kariera, stypendia, projekty, wyjazdy, granty, awanse, specjalizacje, staże... W rytm tych słów, w tym bełkocie świata biją niewieście serca. Biada tym, którzy są przeszkodą na tej drodze. Biada dzieciom, które chciałyby zatrzymać matki na drodze upadku, albo giną zanim się narodzą albo giną duchowo oddane do biduli żłobków, przedszkoli, szkół. Matki służą panu tego świata gorliwie i z zapałem, jakie mogą wzbudzić się tylko w niewieścim sercu. Sercu stworzonym dla troski o dusze męża i dzieci. Przypomnienie tej prawdy skutkuje zawsze szyderstwem albo obojętnością albo histerią albo pytaniem, czy to aby na poważnie. Mężowie przecież się zgadzają i popierają. Tak jak zgodził się praojciec Adam, a potem wołał przerażony: to ona! To on miał być głową, czyli służyć swojej żonie i dzieciom, służyć Bogu. Upadł Adam i dzisiaj upadają mężowie. Leżą pokotem całe pokolenia niemęskie, nijakie i zdaje się, że dobrze im w tym upadku, w tej hipnozie słabości i lenistwa. Żyją umarli pragnieniem jednokomórkowca: zjeść i wydalić. I nic więcej. Jest nawet gorzej. Pantofelek chce się rozmnażać. Oni już tego nie chcą. Chcą pieska albo kotka.

 
Mamy do wyboru błogosławieństwo albo przekleństwo. Przedsionek raju albo piekła. Chcemy królowej uświecającej dom czy niewolnicy wytresowanej do pogardzania tym, co jest wzniosłe w oczach Bożych a głupstwem w oczach świata?

 
Królowa
Najświętsza Maryja Panna modląc się i zawijając Dzieciątko w pieluszki otworzyła bramy zbawienia. Robiła „tylko” tyle z sercem gorliwym i czystym. Dom w Nazarecie był przedsionkiem raju. Otworzyła na świat rwące potoki łaski i błogosławieństwa. Obyśmy nie stawiali im tam. Każda matka naśladując w pokorze Królową Rodzin niech czyni „tylko” to, co przystoi królowej. Niech staje się prawdziwą królową, jej dom przedsionkiem raju, twierdzą umocnioną Bożym błogosławieństwem, którego żadne siły tego świata nie przemogą i gdzie śmierć nie ma dostępu. Mężowie módlcie się o to i nie zasypiajcie, kiedy wokół was trwa walka na śmierć i życie. Stańcie do walki po stronie życia. Bóg doda wam sił, tak jak teraz słabi i lękliwi jesteście. Zwyciężycie Jego mocą. Stańcie do walki.

 
Modlitwa
By powstrzymać śmierć potrzeba wiary. Panie przymnóż nam wiary. Daj nam królowe na wzór  Królowej Niebios w każdej rodzinie.

 

w wigilię Zwiastowania, 2016
R. Rubinowicz

 

 
 

Powiązane artykuły

 

Kandydaci na monarchów. Gdzie ci mężowie?

W zasadzie o co chodzi z tymi mężami? Przecież się starają. Nie można ich tak ostro oceniać.

 

Mali krzyżowcy

Z nadzieją i wzruszeniem dostrzegamy rosnącą wśród młodych tęsknotę za czynem, za walką, za poświęceniem, by zdobyć to co dobre, wzniosłe, piękne.

 

Czekając na cud

A co by było, gdyby matki nagle rzuciły robotę i wróciły zająć się domem i dziećmi? Przecież świat by się zawalił.

 
« Wstecz